Słowa « mediacja » i « mediator » są wszystkim znane. Mediacja należy bowiem do bardzo starych i rozpowszechnionych we wszystkich społeczeństwach metod rozwiązywania wszelkich sporów. Stanowi ona zwykły element życia społecznego i odwoływanie się do niej wydaje sie oczywistym sposobem rozwiązywania konfliktów.

Słowa « mediacja » i « mediator » są wszystkim znane. Mediacja należy bowiem do bardzo starych i rozpowszechnionych we wszystkich społeczeństwach metod rozwiązywania wszelkich sporów. Stanowi ona zwykły element życia społecznego i odwoływanie się do niej wydaje sie oczywistym sposobem rozwiązywania konfliktów.

Już w czasach starożytnych można doszukać się przykładów bardzo udanych mediacji. Jednym z takich ciekawych przykładów jest historia siódmego cudu świata – kolosa z Rodos. Ten gigantyczny posag Heliosa zostal postawiony aby upamiętnić „wspólne zwycięstwo” czyli koniec oblężenia Rodyjczyków przez Demetriosa (305-304 r. przed Chr.). Stało się to możliwe dzięki interwencji Ateńczyków, którzy przybyli na wyspy jako mediatorzy w momencie kiedy sytuacja wydawala sie bez wyjścia.
Mimo rocznego, wyczerpującego obie strony oblężenia, olbrzymiej armii i niespotykanie pomysłowych maszyn oblężniczych, Demetrios nie mógł zdobyć wyspy. Z upływem czasu widział, że ta sytuacja nie ulegnie łatwo zmianie. Jednak rezygnacja z oblężenia byłaby dla niego utratą honoru – tak, jak  dla wyczerpanych Rodyjczykow utratą honoru byłoby poddanie sie.
Atenczycy tak umiejętnie przeprowadzili rozmowy między Rodyjczykami i Demetriosem, że obie strony postanowiły zgodnie zakończyć konflikt. Dzięki temu, obie zachowały honor. Żadna strona nie przegrała, żadna nie została pokonana. Demetrios spokojnie opuścił wyspy zostawiając Rodyjczykom swe wspaniałe maszyny oblężnicze (na owe czasy były one cudem techniki). Rodyjczycy sie wzbogacili dzięki ich sprzedaży, a co najważniejsze, obie strony zobowiązały się wzajemnie wspomagać w sytuacjach zagrożenia.
Ten fragment historii jest doskonałym przykładem udanej mediacji : dwie skłócone strony, za posrednictwem mediatora dochodzą do satysfakcjonującego ich porozumienia. Obie wychodzą z konfliktu bez poczucia przegranej lub poszkodowanej. Bardzo ważnym elementem  mediacji jest bowiem takie porozumienie, które pozwala zaplanować przyszłą współpracę. Każde społeczeństwo ma swoje metody mediacyjne. Na przyklad w społeczeństwach afrykańskich każdy konflit, nawet między dwoma osobami, dotyczy calej wspolnoty. Dlatego mediacje są tam zawsze sprawą „publiczną”. W roli mediatora występuje często miejscowy mędrzec, jednak każdy mieszkaniec ma prawo sie wypowiedzieć, podzielić własnym punktem widzenia i radą.
Zupełnie inaczej wyglądają mediacje w „państwach zachodnich”, gdzie istnieją dokładnie określone reguły i techniki mediacyjne. Proces ten jest poddany ścisłym regułom technicznym i deontologicznym. Jednak sama formalizacja prawna mediacji nastąpiła stosunkowo niedawno. Otóż współczesna mediacja zaczęła podlegać regulacjom prawnym około 30-tu lat temu w Stanach Zjednoczonych na skutek przeciążenia systemu sądowego. Ta alternatywna metoda rozstrzygania konfliktów dość szybko zaczęła cieszyć się tam olbrzymią popularnością zarówno ze względu na niższe koszty, krótszy czas postępowania, jak i z uwagi na dużą skuteczność mediacji w pozytywnym rozwiazywaniu konfliktów. Wiele kancelarii adwokackich wyspecjalizowało się wyłącznie w mediacjach.

W Europie mediacja rozwija się na razie dość opornie od mniej więcej 2000 roku. Przykładowo, we Francji mediacja zostala uregulowana prawnie na przełomie 1995-1996 r. , w Polsce, pod koniec 2005 r.Mediacja na ogół jest nie tylko nieznana dla większości obywateli, ale mało popularna nawet wśród prawników.
Dlatego od paru lat Unia Europejska podejmuje szereg działań mających na celu promocje mediacji. Jednak pomimo tego mediacja na ogół wciąż jeszcze traktowana jest w Europie jako nowość, a nawet, jako pewnego rodzaju „moda”. Niewielu potrafi ją zdefiniować i określić na jakich zasadach powinna funkcjonować. Często niesłusznie kojarzy się mediację z arbitrażem, czy z konsyliacją. Prawdopodobnie jest tak dlatego, że arbitraż i konsyliacja, wraz z mediacją należą do tzw. systemu ADR (Alternative Dispute Resolution). Jednak każda z tych trzech metod funkcjonuje na innych zasadach.
Arbitraż jest wprawdzie procesem pozasądowym, lecz pozostaje najbardziej zbliżony do procedur sądowych.  Rozwiązanie sporu kończy się orzeczeniem arbitra, na które strony nie mają zbyt dużego wpływu. To właśnie arbiter podejmuje decyzję która wydaje mu sie najbardziej słuszna. W procesie konsyliacyjnym, najlepsze dla obu stron rozstrzygnięcie jest proponowane przez stronę trzecią.
Natomiast w mediacji do wspólnego porozumienia dochodzą same strony, a zadaniem mediatora jest pomoc w takim prowadzeniu mediacji, aby strony znalazły satysfakcjonujące rozwiązanie. Sam mediator niczego nie narzuca, lecz za pomocą konkretnych technik ułatwia stronom dialog prowadzący do wzajemnego zrozumienia i rozstrzygnięcia konfliktu. Mediator jest „strażnikiem procesu mediacyjnego”. Musi pilnować, aby proces przebiegał spokojnie, a podjęty dialog nie został przerwany z powodu nie kontrolowanych emocji, które w kontekście konfliktowym mogą doprowadzić nawet do agresji.
Mediacja nie jest procesem skomplikowanym, ale poddanym ścisłym regułom i technikom. Wymaga przeto dużej znajomości negocjacyjnych procedur i metod. Być może dlatego dość trudno ją precyzyjnie zdefiniować. Zdecydowanie łatwiej jest ją opisać.

Popularna „wolna encyklopedia” internetowa Wikipedia określa mediację następująco:
„Mediacja (łac. mediare – być w środku) – dobrowolny i poufny proces dochodzenia do rozwiązania sporu, prowadzony w obecności osoby neutralnej – mediatora.
Mediacje różnią się od rozstrzygnięć instytucjonalnych (w tym sądowych) przede wszystkim tym, że ich celem nie jest ustalenie, kto ma rację, ale wypracowanie rozwiązania satysfakcjonującego przez strony sporu.
Mediator nie ma władzy podejmowania decyzji merytorycznych. Jego celem jest pomoc zwaśnionym stronom w dobrowolnym osiągnięciu ich własnego, wzajemnie akceptowanego porozumienia w spornych kwestiach”.Postanowiłam rozszerzyć tę definicję i przedstawić mediację z czterech różnych perspektyw: prawnej, wychowawczej, psychologicznej i technicznej.

1) Definicja prawna
Opierając się na dyrektywach europejskich i sprawozdaniach francuskiego Zgromadzenia Narodowego, oraz na pracy Michèle GUILLAUME – HOFNUNG  (profesor prawa na Sorbonie, autorytet w dziedzinie mediacji) można wyszczególnić kilka najważniejszych elementów prawnych : Mediacja jest procesem porozumienia etycznego, opartym na odpowiedzialności i autonomii uczestników, w którym uczestniczy osoba bezstronna bez kompetencji decyzyjnej lub doradczej, posiadająca jedynie zakres uprawnień przyznany jej przez stony mediacji i działajaca poprzez poufne rozmowy, na rzecz stworzenia i odnowienia więzi społecznej, prewencji lub uregulowania zaistniałej sytuacji.
Definicja prawna podkreśla niesformalizowany, elastyczny oraz dobrowolny charakter mediacji. Strony mają prawo same wybrać sobie mediatora oraz posiadają całkowitą autonomię i są odpowiedzialne za przebieg mediacji. Mogą więc w każdej chwili przerwać mediacje, mogą również zażądać indywidualnych spotkań z mediatorem. To właśnie one, z pomoca mediatora, wypracowują wspólne rozwiązanie. Mediator pozostaje bezstronny, nie ocenia i nie osądza. Okazuje szacunek obu stronom. Mediatora bowiem obowiązują ścisłe zasady deontologiczne jakimi są właśnie bezstronność, neutralność, poufność, obiektywizm i racjonalizm.

2) Definicja wychowawcza
Mediacja jest przestrzenią wymiany pomiędzy stronami, ktore maja trudnosci we wzajemnych relacjach. Przestrzeń ta podlega odpowiedzialności mediatora, który prowadzi postępowanie w celu poprawy, przekształcenia, ponownego zdefiniowania i odnowienia owych relacji oraz jej podstaw, w miejscu które może mieć wymiar bardziej lub mniej symboliczny.
Sa to krótkie zdania wypowiedziane przez doświadczonych mediatorów, którzy kształcą następnych mediatorow. Przestrzeń wymiany (zarówno fizyczna jak i symboliczna) jest strzeżona przez mediatora. Jest to przestrzeń gdzie strony powinny czuć się bezpiecznie i gdzie komunikacja może się opierać na zaufaniu.
Obowiązuje  w tym zakresie szereg reguł, miedzy innymi zasady kurtuazji, gdyż w czasie mediacji niedupuszczalne są wszelkie formy agresji. Mediator strzeże spokoju, który jest potrzebny do wspólnego dialogu mającego prowadzić do wzajemnego zrozumienia. Bo tylko poprzez uważne i spokojne wysłuchanie się obu stron, konflikt ma szanse na złagodzenie, zmniejsza się poczucie krzywdy a wzrasta chęć do ustępstw oraz zainteresowanie znalezieniem wspólnego rozwiązania. Następuje to powoli, ale w większości przypadków rozwiązanie wypracowane wspólnie jest skuteczne i trwałe.
Należy podkreślić, ze mediacja wyrosła z idei „sprawiedliwosci naprawczej” według której szansa naprawienia dokonanego (celowo lub nie) zła ma w większości przypadków dużo większy walor wychowawczy niż kara sądowa. Ta przestrzeń wymiany nie istnieje w żadnym innym systemie ADR. W przeciwieństwie do mediacji, droga sądowa prowadzi najczęściej do eskalacji konfliktu zakończonego „przegraną” jednej ze stron. Statystyki dowodzą, że średnio 70 % mediacji kończy się sukcesem.

3) Definicja psychologiczna
Przestrzeń i moment, gdy szanse i ryzyko są wyrównane w komunikacji i gotowości do wysłuchania, w ocenie zakresu uprawnien, w obdarzaniu uznaniem i szacunkiem, w ocenie możliwych rozwiazan. Definicję powyższą zaczerpnęłam z konferencji Henri Cohena-Solala, który jest psychoanalitykiem i mediatorem. Zajmuje się on bardzo trudnymi mediacjami : między zbuntowaną młodzieżą  pochodzenia arabskiego żyjącą w ciężkich warunkach materialnych na niebezpiecznych przedmieściach Paryża i Jeruzalem.
Henri Cohen-Solal, który ma podwójne obywatelstwo izraelsko-francuskie, jeździ bardzo często do Izraela gdzie prowadzi mediacje miedzy skłóconymi Palestyńczykami i Izraelitami. Jego doświadczenie jest bardzo bogate i jednocześnie pełne optymizmu. Wiele osób pyta muzyków jak to jest możliwe by razem spędzali ze sobą tyle czasu bez napięć i kłótni. W mediacji jest to „przestrzeń psychologiczna”. Strony decydują się na wspólny dialog mając nadzieję, że mediacja położy kres sporom. Ich zaufanie rośnie w momencie kiedy same stwierdzają, że podjęli identyczne ryzyko niepowodzenia, ale też mają identyczną szansę na sukces. Dzieje się tak w większości przypadków. Wtedy właśnie strony zaczynają współpracować, bo łączy je wspólny cel, do którego dążą na tych samych warunkach i w tych samych okolicznościach.

4) Definicja techniczna

Z technicznego punktu widzenia, mediacja podlega czterem etapom (nazwanym na powyższym schemacie „Co”, „Dlaczego”, „Jak” i „Cel”). Żadnego z tych etapów nie można pominąć, przez żaden nie powinno się  przejść zbyt szybko.
Należy podkreslić że pierwsza sesja mediacyjna, czyli pierwsze spotkanie z mediatorem, pierwszy kontakt, są bardzo ważne. Ten nieformalny etap „Kto” wprowadza w „przestrzeń” mediacji, w ktorej znajdują się dwie strony, które nie potrafią już ze sobą normalnie rozmawiać i mediator, osoba dotad im nie znana, na którym spoczywa trudne zadanie przywrócenia w miarę normalnych układów. Jeżeli strony mają wrażenie, że mediatorowi brak kompetencji, nie wzbudza zaufania lub jeśli mediator uzna, że konflikt nabrał takich rozmiarów, iż mediacja nie jest w stanie już zaradzic, do mediacji nie dojdzie. Takich sytuacji jest bardzo mało ale się zdarzaja.

Pierwszy etap „Co” polega na określeniu i zdefiniowaniu konfliktu. Każda strona przedstawia swoją wersję i uważnie słucha wersji drugiej strony. Warto sporządzić listę faktów i uporządkować je według stopnia ważności gdyż zarzuty często są liczne. Jest to etap „prania brudów”, wzajemnych wyrzutów, oskarżeń, żalów i rozczarowań.
Mediator pomaga stronom dzięki technikom komunikacji, np. zmianę artykulacji zarzutów, czy umiejętne stawianie pytań pomagających w sformułowaniu istoty konfliktu. Ten etap można uznać za zakończony wtedy kiedy obie strony wspólnie określą co jest ich „kością niezgody”. W żargonie mediacyjnym określa się to jako „Zgoda co do niezgody”.

Nastepnym etapem jest faza „Dlaczego”. „Rekonstrukcję” należy zacząć od  postawienia diagnozy problemu czyli trzeba cofnąć się do przeszłości, aby znaleźć genezę i zrozumieć przyczynę  konfliktu. Ten etap jest dość trudny gdyż wyzwala najwięcej emocji. Strony, będąc zgodne co do faktów które doprowadziły do konfliktu, szukają jego przyczyn. W bardzo wielu przypadkach kryje się za nimi olbrzymie cierpienie, wiele niedopowiedzeń i przemilczanych upokorzeń. To właśnie ten etap może stać się początkiem  wzajemnego zrozumienia. Strony często dopiero na tym etapie mediacji odkrywają motywacje swojego  zachowania, potrafią się postawić na miejscu drugiego by zrozumieć dlaczego postąpił on akurat tak a nie inaczej. Analizują razem własne reakcje i tłumaczą sobie niezrozumiałe niegdyś zachowania.Aby znaleźć przyczynę konfliktu należy najpierw określić kontekst. Czesto okazuje się, że zarzuty były tylko pozornym i powierzchownym problemem, a prawdziwa, głęboka przyczyna tkwiła gdzie indziej i była zupełnie nieznana albo nie uświadomiona. Ten etap jest kluczowy gdyż każda ze stron odkrywa, że cierpiały obie, a zrozumienie cierpienia drugiego wywołuje chęć znalezienia wspólnego rozwiązania.

Wtedy zaczyna się następny etap, nazwany „Jak”. Jak ze wzajemnym zrozumieniem można znaleźć porozumienie dobre dla obu stron. Jest to etap generowania opcji rozwiązań. Dlatego bardzo pomocna jest znów lista wyszczególniająca różne rozwiazania, od najważniejszego do mniej ważnego. Każda strona komentuje najpierw swoje potrzeby i żądania, a potem stara się skomentować listę drugiego. Jest nim z pewnością kompromis, do którego można dojść jedynie wtedy kiedy wyrażone zostanie nie tylko idealne rozwiązanie, ale też najgorsze konsekwencje w razie nie znalezienia żadnego porozumienia.Strony muszą być w pełni świadome jakie wyjście z kryzysu byłoby najlepsze a jakie najgorsze i dlaczego. Na tym etapie strony często zaskakują mediatorów pomysłowością. A ilość rozwiązań często przekracza ilość problemów. Na tym etapie mediator powinien ingerować jedynie wtedy kiedy proponowane rozwiązanie byłoby niezgodne z prawem i nie przestrzegałoby porządku publicznego.

Ostatnim etapem „Cel” jest sporzadzenie umowy. Oczywiscie celem jest długotrwałe rozwiązanie konfliktu i przywrócenie możliwie normalnych układów pomiędzy stronami. Przy sporządzaniu umowy bardzo cenna jest pomoc prawników (w złożonych i trudnych mediacjach jest to nawet zalecane). Jeśli istnieje taka potrzeba, umowie mediacyjnej sąd może nadać moc prawną poprzez tzw. klauzulę wykonalnosci. Jeżeli mediacja jest przeprowadzana w czasie procesu sądowego, proces ten zostaje zawieszony. W razie nieznalezienia kompromisu, strony moga ponownie wszcząć proces. Jeśli sam sąd oddal sprawę do mediacji, porozumienie zawarte w obecnosci mediatorów będzie  podstawą rozstrzygnięcia sądowego.
Pozostaje jeszcze kilka pytań : jakiego typu konflikty mogą być rozwiązane za pomocą mediacji, dlaczego mediacja jest tak mało popularna i jaka jest jej przyszłość. Źródła konfliktów są bardzo liczne. Najważniejszymi to z pewnością brak odpowiedniej komunikacji miedzyludzkiej oraz zachwianie równowagi sił (pod względem intelektualnym, materialnym, pozycji socjalnej itd) co prowadzi do przemocy lub fałszu.Konflikty występują na wszystkich płaszczyznach i mediacja może interweniować w prawie wszystkich rodzajach konfliktow: rodzinnych, gospodarczych, cywilnych, w postepowaniu administracyjnym itp. Mediacja w większości przypadków jest naprawcza. Warto wiedzieć, że istnieje też mediacja prewencyjna, podczas której strony wspólnie budują projekt przyszłej współpracy i określają dokładnie tematy które mogłyby w przyszłości doprowadzić do konfliktu. Zanim to jednak nastąpi, szukają już teraz wspólnego kompromisu.Jak już wspomniałam na poczatku, stosunkowo mała ilość mediacji spowodowana jest brakiem wiedzy na jej temat i z pewnością, w mniejszej mierze, niechęcią i strachem do wszelkich nowości.
Niemniej wchodzi ona powoli do życia codziennego i jej rozwój będzie postępował wraz z coraz wiekszym przeciążeniem klasycznego systemu prawnego. Unia Europejska zachęca wszystkie państwa członkowskie do stosowania dyrektywy dotyczacej polubownego rozstrzygania konfliktów . W 2002 wyszła tzw „Zielona ksiega” podsumowująca praktykę mediacyjną w krajach unijnych i mająca na celu wzmocnienie wszelkich gwarancji prawnych w tym zakresie . W 2004 wyszedl Kodeks postepowania mediatora.
We wszelkich kontraktach i aktach zaczynają coraz częściej pojawiać się klauzule informujące o możliwości mediacji w razie ewentualnego konfliktu. Wiele firm planuje szkolenia w celu zwiększena wiedzy o mediacji i jej propagowania.

Mediacja z pewnością będzie się rozwijać i cieszyć coraz większą popularnością. Należy ją propagować i przekonywać że :

  • warto wierzyć w mediacje i wybierać raczej tę drogę, aniżeli postępowanie sądowe. Sąd powinien być instancją ostateczną.
  • nie należy czekać aż konflikt przekształci się w sprawę sporną.
  • mediator przestrzega reguł by szanse na porozumienie były optymalne.
  • warto akceptować poglądy lub ich zmianę u drugiego.
  • warto wierzyć w drugiego człowieka i jego zdolność do budowania i naprawiania relacji z innymi.

 

Barbara LACZKOWSKA-KAWACHI

DM CONSULTANT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *